Nowe wymiary - nowa świadomość.
Są, czy nie ma? To ci pytanie.

Nowe wymiary, nowa świadowmość, cholera wie co one są. Tak se pwenie kombinujesz. Toż patrzysz w lewo, patrzysz w prawo, łeb zadzierasza i nijak inności nie widzisz. I jak dzień w dzień, tak dzień w dzień w kieracie posuwasz.
Jeden masz odmienny, ten co wypałatę szefy dają. Słabowita taka, jak by jej nie było. Że i gęby słusznie nią nie obetrzesz.
Wyglądasz światów nowych, marzeń spełniania.
Żeby Cię dłużej w smętku nie trzymać, sekret wyjawić mogę. Sekret to jest tylko z tego, że niewielu poznać go chciało. On nigdzie ukrty nie jest, nik go nie tai.
A i biegli w umyśle, te co przez szkiełko spoglądają, też się o ów sekret potknęli. Co dany atom na jedne drobne rozbiorą, to te drobne same im się apiać dalej robierają. W desperacji jeden przez drugiego bredzi, brednie teoriami nazywają.
I jeszcze powiedzieć muszę, że każden jeden owy sekret w sobie nosi. A użytek może z niego czynić do woli. Tyle żeby pragnął marzeń swych spełnienia, wierzył w spełnienie i wierzyć nie zaprzestał.
Wiedz dokładnie, że za dziecię wszechświata, co go uniwersum zwą, jesteś jeden z drugim. Jako taki wszystkie jego moce dla sojego użytku masz dane. Co wymarzysz, co zapragniesz, to Ci będzie przekazane.
Te, co w ezoteryki zawiłościach się nie ćwiczą, zwą ów sekret prawem przyciągania.. A od tego, że co zamarzysz i zapragniesz, przyciągniesz do osoby swojej. No nie tak już, od razu. Czekać trochę musisz na spełnienie. Co i dobre, dla pożytku służy, jakby który co niemądrego pragnął sobie sprawić.
To coś tu usłyszał możesz między brednie włożyć. Twoja wola, zatrata Twoja. Że nie wierzysz, że nie widzisz. sił odwiecznych nie wstrzymuje. A kto ufny i pragnący, ku bogactwu zdąża co dzień.
Przekrocz horyzont, podążaj ku nowej świadomości.
Wróć |